Home»Aktualności»Koncentracja konia – jak ją zyskać, jak nie stracić

Koncentracja konia – jak ją zyskać, jak nie stracić

Konie, tak jak pogoda o tej porze roku, bywają kapryśne. Deszcz uderzający o dach hali, wiatr świszczący w szczelinie przy drzwiach i całe mnóstwo innych koni wchodzących i wychodzących z hali to czynniki mocno rozpraszające uwagę konia. Jest kilka sposobów na to, by utrzymać skupienie konia na sobie. Przedstawiamy je w poniższym wpisie.

2
Shares
Pinterest Google+

W czasie zimowego treningu bywają momenty, w których trudno jest utrzymać skupienie konia na sobie. Wszystko wokół jest przecież znacznie ciekawsze: począwszy od otwierania i zamykania drzwi hali, przez wesołe podskoki lonżowanego obok konia, aż do podmuchów wiatru unoszących baner reklamowy. Im więcej jest czynników, które odwracają uwagę konia od treningu, tym bardziej powinniśmy pracować nad utrzymaniem skupienia konia na tym, czego od niego wymagamy.

DLACZEGO?

Wszystko to, czego nie przypilnujesz w domu, da o sobie znać podczas wyjazdów na zawody. Pamiętaj też, że błędy niekorygowane zazwyczaj się pogłębiają. Oznacza to, że jeśli teraz masz trudność z utrzymaniem koncentracji swojego konia, prawdopodobnie w przyszłości przysporzy Ci to jeszcze więcej kłopotów.

Fot. Julia Świętochowska
Fot. Julia Świętochowska

SZUKAJ ODPOWIEDNICH DLA TWOEJGO KONIA METOD

Brak koncentracji u konia – tak jak u każdego innego ucznia – bierze się z monotonii. Uczniowie przymykają oczy na wykładzie czy lekcji, które są prowadzone jednostajnie, bez urozmaiceń. To samo dzieje się na czworoboku. Jeżeli w szrankach powieje nudą, możesz być pewien, że koń (zwłaszcza młody lub o „radosnym” usposobieniu) będzie szukał innych rozrywek.

Sposobów na utrzymanie (bądź odzyskanie) koncentracji swojego wierzchowca jest naprawdę wiele – jedynym ograniczeniem jest właściwie wyobraźnia jeźdźca. Są jednak metody, które działają chyba na każdego konia. Należą do nich:

  • przejścia: to remedium na wiele problemów. Można wykorzystywać przejścia z niższego do wyższego chodu i odwrotnie, ale także przejścia w obrębie danego chodu. Można również je łączyć. Pamiętaj jednak, że stawiane przez Ciebie wyzwania muszą odpowiadać poziomowi wyszkolenia konia.
  • kontakt: w przypadku konia, który lubi się rozglądać, musi być stabilny. Czasem chwila nieuwagi jeźdźca może go dużo kosztować. UWAGA! Kontakt stabilny to nie to samo co kurczowe trzymanie wodzy!
  • byle nie po prostej: kreśl esy-floresy na czworoboku, wykonuj koła, wolty, serpentyny. Już sam fakt zmiany ustawienia podczas wykonywania np. ósemki może okazać się zbawienny dla koncentracji Twojego konia.
  • stań z problemem twarzą w twarz: są jeźdźcy, którzy nie mają kłopotów z koncentracją konia w domu. Kiedy jednak wyjeżdżają na zawody, odnoszą wrażenie, że nie spakowali pewności siebie swojego wierzchowca. W takich sytuacjach najlepszym lekarstwem są częste wyjazdy. Nie muszą się one nawet wiązać z wyjazdem na czworobok – mogą dotyczyć samej rozprężalni i obecności obcych koni w stajni. Możliwość oswojenia się z takimi warunkami w przyszłości z pewnością będzie procentować (również w notach od sędziów).

Każdy koń jest inny i poszczególne elementy czworoboku lub ćwiczenia mogą działać z różnym skutkiem. Jeżeli masz do czynienia z trudnym przypadkiem, który wymaga silniejszych bodźców niż przykłady podane powyżej, zawsze możesz wprowadzić do treningu jakąś nowość. Uczenie się nowych rzeczy wymaga bowiem od konia nie lada koncentracji.

Fot. Julia Świętochowska
Fot. Julia Świętochowska

LEPIEJ ZAPOBIEGAĆ NIŻ LECZYĆ

Nigdy nie wsiadaj na konia bez wcześniejszego planu na trening. Pamiętaj, że stosowane przez Ciebie urozmaicenia nie powinny zbyt często pojawiać się podczas treningów, bo i do nich koń się przyzwyczai.

Nie zapominaj również, że koncentracja konia może odzwierciedlać poziom skupienia jeźdźca. Jeżeli ten w ciągu jazdy rozmawia z kolegami, przygląda się nowemu czaprakowi koleżanki i wypatruje dziury w dachu – nie może jednocześnie oczekiwać, że koń będzie skupiony.

Nie denerwuj się, kiedy coś Ci nie wychodzi, a koń rozgląda się na boki. Pracuj powoli, z dużą dozą cierpliwości. Zrelaksuj się – może koń się od Ciebie zarazi 🙂

14642323_1172991202747161_1643214148222465304_n
Fot. Julia Świętochowska
Previous post

Z pamiętnika dresażysty: noworoczne postanowienia na wesoło

Next post

Sprzęt jeździecki sygnowany nazwiskami jeźdźców