Home»Lifestyle»Wywiady»Mateusz Cichoń (05.2012)

Mateusz Cichoń (05.2012)

0
Shares
Pinterest Google+

Mateusz Cichoń odpowiedział na kilka naszych pytań na temat CDI w Radzionkowie, Dreamdancer’a i dużej rundy. Przeczytaj o dziewczynach z ekipy, wyzwaniach i o tym, co może dziać się już wkrótce przy odpowiednim oświetleniu 😉

 

 

DR: Niespełna miesiąc temu zadebiutowałeś w DR na poziomie ZOO, natomiast teraz w Radzionkowie na poziomie międzynarodowym, również z dobrym wynikiem. Jakie są Twoje odczucia odnośnie tych startów? Gdzie następne zawody?

 

MC: Starty w DR to jak na razie wielka przygoda i podróż w nieznane. Między konkursami nawet małej rundy, a Grand Prix jest tak ogromna przepaść, że co chwilę spotykam się z nowymi wyzwaniami. Jednak z racji, że nie jest to moja kategoria wiekowa nie odczuwam presji związanej z tymi startami, co jest dużym ułatwieniem. Następny występ w DR planuję w Achleiten (Austria)

 

DR: Zamierzasz się już skupić na konkursach GP, czy nadal będzie można Cię oglądać w konkursach YR?

 

MC: Zastanawiałem się, czy nie „pożegnać się” z kategorią YR, ale doszły mnie słuchy, że tęsknią za mną dziewczyny z ekipy, wiec chyba nie mogę wyrządzić im takiej przykrości 😉 Poza tym w 2013 ME dla juniorów i młodych jeźdźców odbędą się w Polsce (Wrocław), wiec chciałbym na nich jeszcze wystąpić.

 

DR: Dreamdancer to nowy koń, więc może zechciałbyś trochę nam o nim opowiedzieć?

 

MC: Dreamdancer to 14 letni wałach pochodzący z Austrii gdzie przez lata startował w konkursach ujeżdżenia od klasy A (polskie L) do Inter II. Jest moim „partnerem” od 3 miesięcy i to tylko dzięki jego umiejętnościom i cierpliwości możliwe są nasze wspólne starty w GP.

 

DR: Same zawody w Radzionkowie z punktu widzenia organizatora: jak było?

 

MC: Tegoroczne zawody zarówno z punktu widzenia organizatora, ale przede wszystkim uczestnika były niesamowite! I nie chodzi mi tu o organizację, którą może indywidualnie ocenić każdy z obecnych, ale o niepowtarzalną atmosferę, którą współtworzyli wszyscy obecni: zawodnicy, trenerzy, osoby funkcyjne i rewelacyjna publiczność.

CDI Radzionków 2012 były dla mnie niepowtarzalnym przeżyciem, za co wszystkim serdecznie dziękuję, a miłe słowa z ust uczestników dostarczyły wiele satysfakcji i motywacji na kolejne lata.

 

DR: Jakie są Wasze plany na przyszłość? Będziecie kontynuować imprezę w obecnej formie?

 

MC: Po sukcesie tegorocznej imprezy zamierzamy oczywiście nadal organizować majowe CDI. Co do formy… jest wiele pomysłów, m.in długo planowany „nocny” finał przy sztucznym oświetleniu. Słyszałem też propozycje by jeszcze bardziej wydłużyć zawody i rozegrać dodatkowe konkursy np dla młodych koni. Myślę jednak, że bardziej niż w ilość koni i zawodników, pójdziemy w stronę jakości (już tegoroczny poziom był wysoki, szczególnie w małej rundzie). Mamy nadzieję, że kiedyś na liście startowej CDI Radzionków pojawią się nazwiska ze ścisłej światowej czołówki, czy też budzące trwogę imię TOTILAS 😀

 

DR: Życzymy zatem powodzenia i czekamy na listy startowe CDI Radzionków 2013 🙂

 

Previous post

Tinne Vilhelmson-Silfven (09.2011)

Next post

Adelinde Cornelissen (12.2012)