Home»Aktualności»Morgan Barbancon Mestre: kontuzjowana, ale nie słaba

Morgan Barbancon Mestre: kontuzjowana, ale nie słaba

Pamiętacie Morgan Barbançon Mestre? Ta młoda hiszpańska zawodniczka z powodzeniem startowała w rozgrywanych niedawno zawodach CDI Bajardo. Dwa dni temu na terenie zawodów, w których planowała wziąć udział, uległa groźnemu wypadkowi.

1
Shares
Pinterest Google+

W ośrodku jeździeckim Es Fangar na Majorce odbyły się właśnie rozgrywki rangi CDI 4* i 5* – na terenie kompleksu znalazła się również Morgan Barbançon Mestre, 24-letnia hiszpańska zawodniczka, mająca wziąć udział w wybranych konkursach. Jak się jednak okazało, trening przed zawodami na jednym z koni Morgan – 15-letniej klaczy Girasol (Gribaldi x Landioso) – zakończył się niezwykle groźnie wyglądającym wypadkiem.

Betonowa posadzka przed stajniami była bardzo śliska. Girasol poślizgnęła się na niej i upadła, przygwożdżając swoją amazonkę do podłoża. Morgan nie była w stanie się wydostać – jej stopy zakleszczyły się w strzemionach. Kiedy koń wstał, w panice przegalopował ok. 100 m, ciągnąc przerażoną Morgan za sobą. Wprawdzie nie nastąpił na amazonkę ani nie próbował jej kopnąć, ale pęd galopu i wleczenie amazonki po twardym betonie zadało jej poważne obrażenia. Po oględzinach amazonki lekarz stwierdził poparzenia trzeciego stopnia na praktycznie całych jej plecach i zwichnięty palec. Koniowi nic się nie stało.

Chociaż wypadek był dla Morgan traumatyczny, była zdeterminowana, by jednak wziąć udział w zawodach, na które przyjechała. Próba powrotu w siodło przebiegła pomyślnie i już nic nie było w stanie jej powstrzymać. I tak z urazem palca i poparzeniami na plecach, Morgan uzyskała następujące wyniki:

  • w konkursie Grand Prix w parze z Girasol została oceniona na 65,820%, zaś z koniem Sir Donnerhall II – 65,160%
  • Grand Prix Special przejechała na Sir Donnerhallu z wynikiem 65,510%
  • w konkursie do muzyki Grand Prix Kur wystartowała na Girasol i uzyskała 69,250%

Całe zajście chciałoby się opisać krótko: godna podziwu determinacja i prawdziwy duch walki!

Previous post

Okiem zawodnika: czy nie nadeszła pora na zmiany?

Next post

Pierwsza amazonka w Hiszpańskiej Szkole Jazdy