Home»Lifestyle»Wywiady»Przemysław Kozanowski: „To jest inny świat…” (11.2009)

Przemysław Kozanowski: „To jest inny świat…” (11.2009)

0
Shares
Pinterest Google+

Bohater tego wywiadu na początku sezonu 2009 spędził kilka tygodni na treningach u utytułowanej fińskiej zawodniczki, Kyry Kyrklund. Pierwszy start po tej wizycie raczej nie wypadł po jego myśli, jednak determinacja z jaką Przemek podchodzi do doskonalenia siebie, zaowocowała bardzo dobrym występem w Mistrzostwach Polski Seniorów. O zawodach w Kuźni rozmawiała z nim Lucyna Margańska.

 

L.M.: Jak Ci się podobało na tych zawodach?

P.K.: Bardzo fajne zawody, dobrze że blisko Warszawy, w centrum Polski, profesjonalnie zorganizowane. Dobre nagrody też są… Myślę, że jeśli to miejsce się wpisze na stałe w kalendarz zawodów, to będzie to świetna sprawa.

 

L.M.: Powiedz na ile jesteś zadowolony ze swoich startów?

P.K.: No, to były ciężkie dla mnie zawody, ponieważ ja ostatnie halowe zawody jeździłem trzy lata temu, małą rundę. Sezon kończyłem Mistrzostwami Polski we wrześniu. Więc pierwszego dnia ten koń zupełnie inaczej się zachowywał, wiadomo ? dużo się dzieje, więc były takie nerwowe chwile. Natomiast z dnia na dzień było coraz lepiej.

 

L.M.: Właśnie chciałam zapytać skąd troszeczkę taki słabszy występ niż na mistrzostwach?

P.K.: To też może być kwestia formy. On miał szykowane maksimum formy na wrzesień i tam faktycznie miał swoje 5 minut. Potem miał długą przerwę, odpoczywał po całym sezonie, więc tutaj go troszeczkę zmobilizowałem, żeby przyjechać na te zawody. Złożyło się więc ogólnie kilka czynników.

 

L.M.: A powiedz co nieco jak wspominasz ten czas spędzony u Kyry Kyrklund?

P.K.: Ach, to jest temat na osobny wywiad. To jest inny świat, to jest niesamowite… Wspaniała wycieczka w świat ujeżdżenia.. Długi pobyt, więc można było dużo popracować, zrobić dużo rzeczy, których nie da się zrobić na krótkiej konsultacji. Kyra jest niezwykłą osobą i bezkompromisową równocześnie.

 

L.M.: Mógłbyś wymienić pokrótce te najważniejsze jej zalecenia, które stosujesz?

P.K.: To głównie kwestia kontaktu i spokojnej ręki, spokojnie działającej łydki, komunikowania się z koniem..

 

L.M.: Jakie masz plany startowe na przyszły rok?

P.K.: Wiosną pewnie Halowy Puchar Polski, a potem po kolei, jeśli będzie dobrze, to na pewno jakieś zagraniczne zawody. Młodymi końmi też będę startował.

L.M.: No to życzę powodzenia i dziękuję za rozmowę.

P.K.: Dziękuję.

 

Previous post

Crash

Next post

Dorota Urbańska: "Przeganiam moje rumaki po lesie" (02.2010)