Home»Aktualności»Stop! Niechcianym zatrzymaniom

Stop! Niechcianym zatrzymaniom

Trening trwa. Jesteś zadowolony z reakcji konia na pomoce, rozluźniasz się i cieszysz z pracy w siodle i nagle staje się to… STOP! Koń sam się zatrzymuje. Znasz to uczucie? Jeśli tak, koniecznie przeczytaj ten artykuł!

1
Shares
Pinterest Google+

Ilekroć koń postanawia w danym miejscu „znieruchomieć” według swojej logiki, tylekroć, w poczuciu totalnej bezradności masz wrażenie, że niechcianym zatrzymaniom nie da się położyć kresu. Takie zachowanie konia jest mocno frustrujące, bardzo utrudnia trening, a w niektórych przypadkach jest także niebezpieczne i może skończyć się wypadkiem.

DLACZEGO?

Konie zatrzymują się z różnych powodów. Może to wynikać ze spłoszenia na skutek pojawienia się w polu widzenia konia nieznanego mu obiektu, nagłego poruszenia lub w wyniku odebrania przez konia nieprzyjemnego dźwięku. Bywa też tak, że koń po prostu odmawia dalszej współpracy i ruchu w kierunku wybranym przez jeźdźca. Może przy tym odwracać się, cofać, stawać dęba, caplować i wykonywać mnóstwo innych czynności, które powodują frustrację jeźdźca. Aby odróżnić przyczynę zatrzymania, należy warto pamiętać o obserwacji uszu konia. Konie spłoszone zazwyczaj ustawiają je do przodu, czyli w stronę tego, co je wystraszyło. „Buntownicy” okazują uszami niezadowolenie, najczęściej kładąc je na potylicy.

W przypadku spłoszeń, problem może leżeć w braku zaufania i szacunku ze strony konia oraz z niedookreślonym stanowisku jeźdźca jako przywódcy. Należy również wziąć pod uwagę pewność siebie jeźdźca – jeżeli nie jest zbyt wysoka, koń może to wykorzystywać.

Co się zaś tyczy odmowy współpracy, trzeba koniecznie sprawdzić dopasowanie sprzętu oraz stan zdrowia konia. Dopiero po wykluczeniu tych powodów, przyczyn można szukać w „koniu” jako takim.

ZASTANÓW SIĘ NAD SWOIMI PRZYZWYCZAJENIAMI

Zanim zaczniesz zastanawiać się nad winą konia, musisz wykluczyć to, że to Ty popełniłeś błąd. Być może wykonujesz jakąś czynność i nie jesteś świadom, jak bardzo niekorzystny przekaz niesie dla Twojego konia. Na przykład zawsze kończysz trening w pobliżu wyjścia. Jeżeli powtarzasz tę czynność regularnie, koń nauczy się, że to właśnie tam kończy się jego praca i będzie do tego miejsca zmierzał (a co za tym idzie – zatrzymywał się tam).

PODKREŚL SWOJE PRZYWÓDZTWO

Jesteś pewien, że koń widzi w Tobie przywódcę? Konie to zwierzęta stadne i w tym małym stadzie, jaki tworzysz ze swoim towarzyszem, on również będzie doszukiwał się przywódcy. Kiedy będziesz czuł swoje przywództwo, będziesz też pewny siebie nawet w trudnych sytuacjach, przed którymi może postawić Cię koń (jak choćby niechciane zatrzymanie). Jeżeli będziesz dobrym przywódcą, zaskarbisz sobie zaufanie konia, którego również może brakować w sytuacji opisanej na początku artykułu.

Wiele o dominacji mówi relacja między jeźdźcem i koniem na ziemi. Koń pozwoli swojemu przywódcy wejść do boksu, odsunie się, jeśli zostanie o to poproszony itp. W pracy pod siodłem ma to ogromne znaczenie.

13892086_1111823972197218_9181778569182643150_n

NAUCZ SIĘ ROZPOZNAWAĆ ZNAKI OSTRZEGAWCZE

Każdy problem, zwłaszcza problem z koniem, który może prowadzić do niebezpiecznych sytuacji, trzeba zwalczać w zarodku. Postaraj się więc rozpoznać sygnały, które daje koń tuż przed zatrzymaniem. Jeśli koń mimo Twojego działania odmawia ruchu naprzód, spraw, żeby poruszał się w ogóle, choćby miał iść w bok. Niech porusza się w prawo, w lewo, ze zgiętą szyją. Szybko zrozumie, że w takiej sytuacji ruch do przodu jest jednak łatwiejszy.

UPEWNIJ SIĘ, ŻE WYSZKOLENIE KONIA MA SOLIDNE PODSTAWY

Kiedy przykładasz łydkę do boków konia, powinna nastąpić jego reakcja. Łatwo jest wpaść w pułapkę ciągłego dźgania ostrogą lub dociskania łydki, to jednak prowadzi do zobojętnienia konia na tę pomoc. Nie można też pozwalać koniowi na zwłokę po przyłożeniu łydki – reakcja musi być natychmiastowa. Wymaga to od jeźdźca konsekwencji i dużej dyscypliny.

NIE PODDAWAJ SIĘ

Czasami wymuszenie na koniu ruchu do przodu jest bardziej czasochłonne, niż byśmy się tego spodziewali. Nie można jednak dać za wygraną. Nie można też w nieskończoność unikać sytuacji i miejsc, w których koń może się zatrzymać. Konfrontacja jest potrzebna, żeby zapoznać konia ze „straszakiem” i dać mu szansę na oswojenie się z nim. Tak czy inaczej, to do jeźdźca należy ostatnie słowo.

Na podstawie „7 ways to stop your horse napping” (autor: Aimi Clark).

Previous post

Lista startowa trening koni 4-letnich środa MPMK-A Stragona Strzegom 2016

Next post

Listy startowe czwartek I, II próba konie 4-letnie MPMK-A Strzegom