Home»Aktualności»Zagłębiamy się w głęboki dosiad

Zagłębiamy się w głęboki dosiad

2
Shares
Pinterest Google+

Na podstawie „How to create a deep seat” (autor: Courtney King-Dye), „Riding without stirrups” (autor: Irina Yastrebova).

Głęboki dosiad to jedno z tych mistycznych pojęć, które każdy zna, a mało kto widział. Często czyta się o nim w opisach siodeł (np. „Siodło to zapewnia jeźdźcowi głęboki dosiad”) albo słyszy od trenera („Musisz usiąść głębiej!”). Po usłyszeniu tego typu komendy od osoby prowadzącej jazdę, większość osób ma mętlik w głowie. Jak to zrobić? Nie ma na to prostej odpowiedzi.

Niektórzy próbując zastosować się do zalecenia trenera, usztywniają się i tracą oparcie na strzemionach. Nie zdają sobie sprawy z tego, że głębokość dosiadu nie jest czynnością, którą można zrobić ot tak, samodzielnie, jak np. kopnięcie piłki. Wynika ona z odpowiedniego działania również wszystkich pozostałych pomocy. Nie można usiąść głębiej na zawołanie. Im bardziej próbujesz na sobie wymusić głębszy dosiad, tym mocniej się usztywnisz i oddalisz od koncepcji głębokiego dosiadu. Ale jeśli pozwolisz nogom się rozluźnić i zaczniesz płynnie podążać za ruchem konia – zatopisz się w siodle głębiej.

Aby pracować nad głębokim dosiadem, warto zafundować sobie od czasu do czasu jazdę bez strzemion. Nie próbuj jednak utrzymywać pięty w dole – pamiętaj, że noga musi być całkowicie rozluźniona, a kierowanie palców ku górze wymaga pracy mięśni. Jeżeli chcesz sprawdzić, czy faktycznie rozluźniłeś nogi, włóż na chwilę stopy w strzemiona. Po całkowitym rozluźnieniu wydadzą się nieco przykrótkie. Twoja stopa sama ułoży się w odpowiedniej pozycji, z piętą w dole. W chwili, gdy poczujesz, że pięta zacznie uciekać w górę, odsuń kolano od siodła – to pomoże.

Nie zapominaj, że usztywnienie może dochodzić również z innych części ciała. Przeanalizuj swoją postawę. Może nie trzymasz się kurczowo nogami, ale masz zaciśnięte dłonie? Może Twoje łokcie zastygły i nie działają już elastycznie, jak na stawy przystało?

13709880_1102226586490290_3485958706083926532_n

JAZDA BEZ STRZEMION

Jak już wcześniej wspomnieliśmy, jazda bez strzemion jest nieoceniona w pracy nad dosiadem. Nie może to być jednak samo odrzucenie strzemion i niezbyt radosne podskakiwanie w siodle w rytm ruchu konia – takie praktyki nie przyniosą nic dobrego. Aby upewnić się, że jesteś na dobrej drodze, musisz zwrócić uwagę na kilka rzeczy. Po pierwsze, zawsze zaczynaj pracę bez strzemion w stępie – dzięki temu łatwiej Ci będzie dostosować się do ruchów konia i zastanowić nad swoją pozycją. Skoro o pozycji mowa, unieś obie nogi i sprawdź, czy Twoja miednica opiera się na trzech punktach oraz czy pozostaje w równowadze. Warto czasem poprosić kogoś, by lonżował Twojego konia – wtedy będziesz mógł całkowicie skupić się na dosiadzie, nie myśląc o prowadzeniu i ustawieniu konia.

Na początku zawsze jest trudno. Jeżeli więc nie radzisz sobie w kłusie, zastosuj przejścia stęp-kłus. Nie lekceważ jednak samego stępa – wyjmij nogi ze strzemion, rozluźnij je, ale utrzymaj górną część ciała w odpowiedniej pozycji. Dzięki temu „rozbujasz” swoje biodra, co jest doskonałą rozgrzewką przed zakłusowaniem.

Stosuj również inne przejścia między chodami. Przejścia kłus-galop wymagają dobrej równowagi, zwłaszcza, kiedy z galopu trzeba przejść do kłusa ćwiczebnego, łatwego do wysiedzenia.

Aby popracować nad swoją pozycją w siodle, często zmieniaj kierunek w kłusie. To doskonały sprawdzian tego, czy siedzisz dokładnie na środku siodła. Jeżeli tak nie jest – poczujesz, że tracisz równowagę.

Ćwiczenie znienawidzone przez wielu jeźdźców – anglezowanie bez strzemion – wzmacnia wewnętrzne partie mięśni ud oraz uczy, jak anglezować niezależnie od strzemion, nawet jeśli w danym momencie się na nich opieramy. Daje to poczucie lepszego usytuowania w siodle.

PUŁAPKI

Chociaż jazda bez strzemion jest dobrym sposobem na pogłębianie dosiadu, nie można tego narzędzia nadużywać. Pamiętajmy, że ostatecznie jednak musimy wypracować głęboki dosiad, ale podczas trzymania nóg w strzemionach. Kilka minut jazdy bez strzemion, parę razy w tygodniu – to optymalna dawka pracy z luźną nogą. Jazda na oklep również nie sprawi, że Twój dosiad nagle stanie się nienaganny. Co więcej, łatwo jest w ten sposób nabawić się błędów, które później trzeba poprawiać w siodle. Wszystko z umiarem to złota zasada, którą należy odnieść również do jeździectwa.

13775456_1102500296462919_547843168149937089_n

Previous post

Listy startowe sobota MO, ZR, ZT KJ Classic Solec Kujawski

Next post

WYNIKI MO, ZR, ZT KJ CLASSIC SOLEC KUJAWSKI