Home»Lifestyle»Wywiady»Gabriela Jaworska – Mazur

Gabriela Jaworska – Mazur

2
Shares
Pinterest Google+

O tegoroczne MPMK zapytaliśmy Gabrielę Jaworską-Mazur. Doświadczoną zawodniczkę, mającą bogatą historię udanych startów w Halowym Pucharze Polski, Mistrzostwach Polski, a nawet Mistrzostwach Europy.

Wraz ze swoim ogierem, Germany, uzyskałaś bardzo dobry rezultat w pierwszym Pucharze Polski dla koni 7-9 -letnich. Jak oceniasz pomysł wprowadzenia takiej klasyfikacji?
Myślę, że to świetny pomysł. Jest to kolejna impreza, która pomoże zawodnikom, hodowcom oraz wlaścicielom prowadzić młode konie w prawidłowy sposób. Dzięki konkursom takim, jak ten możemy stawiać sobie nowe cele. Jest to nowy punkt w zadaniach sportowych i jednocześnie czynnik motywujący do dalszej, lepszej pracy z młodymi końmi. Zakres wieku 7-9 lat daje nam więcej czasu na spokojne przygotowanie wierzchowca do poziomu GP. Jest to bardzo potrzebne, gdyż w chwili obecnej pośpiech towarzyszy nam w każdej sferze życia, przy czym w tej konkretnej konkurencji trzeba brać pod uwagę prawidłowy rozwój psycho-fizyczny konia. W końcu nie każdy z nich jest gotowy, by w wieku 8 lat stawić czoło konkursom GP. Mam nadzieję, że w kolejnych latach będzie przybywać tych młodych, małorundowych wierzchowców i ich jakość rownież będzie coraz lepsza.

Opowiedz nam co nieco o koniu Germany, na którym startowałaś.

Germany został zakupiony przez nas jako czterolatek. Trochę późno, bo w wieku 4,5 roku został przeze mnie zajeżdżony. Jako młody koń, Germany pomimo świetnego rodowodu skokowego, nie wykazywał specjalnych zdolności skokowych, natomiast pomimo paru mankamentów w budowie, szybko pokazał, że ma “dryg” do ujeżdżenia. Jest to niezwykle zdolny i ambitny ogier. Czasami bardzo między nami “iskrzy”, stąd nierówne jeszcze wyniki w trakcie całego sezonu. Mam jednak nadzieję, że w sezonie 2015 to się zmieni. Liczę też, że już niedługo Germany zacznie pokazywać się w konkursach GP.

Jak oceniasz tegoroczne MPMK?

Moje wrażenia z tegorocznych MPMK są bardzo, bardzo pozytywne. Cudowne i przepiękne miejsce. Szkoda tylko, że tak daleko od Warszawy. Jeśli chodzi o samą imprezę to organizacja i atmosfera były świetne. Bardzo dobrze przygotowane place treningowe i czworobok konkursowy. Uważam, że organizator stanął na wysokości zadania i dopiął wszystko na ostatni guzik. Dodam także, że jestem pozytywnie zaskoczona pulą nagród. Wszyscy doskonale wiemy, jak ciężko pozyskać sponsora na zawody ujeżdżeniowe, a w tej kwestii organizator udowodnił, że “chcieć to móc”. Mam nadzieję, że będziemy mogli częściej startować w Strzegomiu w zawodach ujeżdżeniowych coraz wyższej rangi.

 

Dziękuję za rozmowę.

 

foto: Katarzyna Broda
Previous post

29 - 30.11 Czworoboki okiem sędziego

Next post

CDI w Zakrzowie już w ten weekend!